• Baner

Pokazali charakter

Mimo tego,że dwukrotnie przyszło gonić wynik ostatecznie Drzewiarz pokonał GKS Radziechowy 3:2.

Zastanawiająca niemoc w meczach wyjazdowych,w których jak na razie nie ugraliśmy ani punktu ,na szczęście nie przenosi się na domowe potyczki, w których zaczynamy być prawdziwym hegemonem. I to pomimo niesprzyjających okoliczności,które nas dziś dopadły.

Mecz mógł rozpocząć się doskonale dla gospodarzy,ale Szymon Królak w 4' pocelował tylko w słupek.W miarę upływu czasu gra Drzewiarza rozmywała się,a nie grający nic specjalnego goście po 30 minutach gry wyszli na prowadzenie po dograniu z rzutu rożnego i finalizacji z najbliższej odległości.Jakby nieszczęść,tudzież kontuzji było mało,tuż przed przerwą na skutek urazu boisko musiał opuścić Adrian Pindera.

W minorowych nastrojach udajemy się na przerwę,a zagrożona jest również nasza niezwyciężona od ponad roku murawa.

Jednak druga odsłona przyniosła mnóstwo emocji,a co najważniejsze emocji pozytywnych ze szczęśliwym finałem.

Zaczął Łukasz Radomski posyłając fantastycznie z rzutu wolnego w samo okienko.Niestety goście nie dali za wygraną wychodząc po raz drugi na prowadzenie w 72'.Końcówka należała jednak bezdyskusyjnie do Drzewiarza.Najpierw po profesorsku w polu karnym zachował się Kamil Sekuła mierząc po długim,kładąc wcześniej obrońcę.Do ekstazy miejscowych kibiców doprowadził Szymon Królak w 89',wpychając piłkę z najbliższej odległości do siatki.

W następną niedzielę czeka nas wyjazdowa potyczka z Książenicami w Bełku i czekając z niecierpliwością na owe wydarzenie liczymy w końcu na wyjazdowe premierowe punkty.

Drzewiarz Jasienica - GKS Radziechowy-Wieprz 3:2(0:1)

0:1 Widełka 30'

1:1 Radomski (wolny) 59'

1:2 Sz.Byrtek 72'

2:2 Sekuła 83'

3:2 Królak 89'

Góra - Radomski,Bęben,Mika (77'Ścibor),Pindera (42'Waliczek) - Sekuła,Profic,Chojnacki,Gawor,Krężelok (46'Szlosek) - Królak

Żółte kartki : Gawor 90',Ścibor 90'

 

 

Drukuj E-mail

  • agencja
  • silniki
  • autocze
  • multi
  • auto